
Dla wielu polskich przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność w Holandii temat pozornego samozatrudnienia jest dziś jednym z najważniejszych ryzyk formalnych i podatkowych. Szczególnie dotyczy to opieki zdrowotnej, gdzie współpraca z jedną placówką, korzystanie z jej systemów i praca z pacjentami organizacji bywają uznawane za sygnały ostrzegawcze.
Dlatego marcowy wyrok sądu jest tak ważny. Sąd uznał, że sam model współpracy nie przesądza jeszcze o tym, że przedsiębiorca faktycznie działa jak pracownik etatowy. Dla osób prowadzących jednoosobową działalność w opiece zdrowotnej to ważny sygnał. Liczy się nie tylko otoczenie pracy, ale przede wszystkim to, kto naprawdę decyduje o sposobie wykonywania zlecenia.
Czego dowiesz się z artykułu?
Co wydarzyło się w tej sprawie?
Według opisu sprawy chodziło o logopedę prowadzącego działalność, który w 2024 roku współpracował z jedną praktyką logopedyczną. Z zewnątrz relacja wyglądała jak model, który fiskus i wielu zleceniodawców uznają dziś za ryzykowny. Przedsiębiorca pracował dla jednego podmiotu, korzystał z materiałów i elektronicznego systemu praktyki, nie miał własnych pacjentów i nie korzystał z zastępstwa.
Mimo to sąd nie uznał tej relacji za umowę o pracę. Z treści orzeczenia wynika, że duże znaczenie miały konkretne fakty z codziennej współpracy. Chodziło między innymi o brak wynagrodzenia za chorobę i urlop, rozliczanie na podstawie faktur, możliwość samodzielnego wykonywania pracy oraz brak klasycznej relacji podporządkowania.
To ważne rozróżnienie. W praktyce część przedsiębiorców słyszy dziś, że samo działanie wewnątrz organizacji albo korzystanie z systemów klienta przekreśla model ZZP. Ten wyrok pokazuje, że taka ocena jest zbyt uproszczona.
Dlaczego wyrok jest ważny dla przedsiębiorców?
Władze w Holandii podkreślają, że o właściwym rodzaju współpracy decyduje sposób wykonywania pracy w praktyce. W oficjalnych wyjaśnieniach wskazano wprost, że nie ma jednego uniwersalnego testu, a ocena zależy od cech konkretnej relacji. To dobrze współgra z omawianym wyrokiem.
Dla polskiego przedsiębiorcy w Holandii oznacza to jedno. Ryzyka nie da się ocenić wyłącznie po jednym elemencie. Sam fakt pracy obok osób na etacie, obsługi klientów zleceniodawcy albo korzystania z jego narzędzi nie przesądza jeszcze o pozornym samozatrudnieniu. Problem pojawia się wtedy, gdy razem z tym idzie realne podporządkowanie, brak samodzielności i brak cech przedsiębiorczości.
W opiece zdrowotnej znaczenie ma też oficjalne stanowisko władz, które przypomina, że nie każda funkcja nadaje się do wykonywania w modelu jednoosobowej działalności. Jeżeli wykonujesz dokładnie tę samą pracę co etatowi pracownicy i nie możesz samodzielnie decydować o czasie oraz sposobie pracy, ryzyko rośnie. Sądowy przykład pokazuje jednak, że trzeba patrzeć na całość, a nie na jeden slogan.
Jakie elementy przemawiały za samodzielnością?
Na podstawie dostępnych opisów sprawy można wskazać kilka elementów, które wzmacniały pozycję przedsiębiorcy. Po pierwsze, logopeda wystawiał faktury i działał przez własną firmę. Po drugie, nie miał uprawnień pracowniczych, takich jak płatny urlop czy płatne zwolnienie chorobowe. Po trzecie, wykonywał pracę w sposób względnie samodzielny i bez codziennego nadzoru charakterystycznego dla etatu.
To dobry moment, aby przypomnieć, że przedsiębiorczość trzeba pokazać nie tylko w umowie, ale także w praktyce. W oficjalnych materiałach jako pomocne wskazuje się między innymi własne inwestycje, dostępność dla innych klientów i możliwość samodzielnego ustalania sposobu oraz czasu pracy. Nie oznacza to, że każdy z tych punktów musi wystąpić zawsze, ale im więcej realnej samodzielności, tym mocniejsza pozycja przedsiębiorcy.
Przykład praktyczny
Wyobraź sobie dwóch polskich specjalistów pracujących w tej samej przychodni. Oboje mają działalność gospodarczą i oboje korzystają z systemu placówki. Pierwszy sam ustala dni przyjęć, może przesunąć wizyty po uzgodnieniu organizacyjnym, wystawia faktury i sam odpowiada za organizację pracy. Drugi ma grafik narzucony jak pracownik, musi prosić o zgodę na wolne, realizuje polecenia przełożonego i nie ponosi realnego ryzyka biznesowego.
Na papierze obie sytuacje mogą wyglądać podobnie. W praktyce ryzyko pozornego samozatrudnienia jest dużo większe w drugim przypadku. Właśnie dlatego nie warto opierać się wyłącznie na ogólnym haśle, że praca w opiece zdrowotnej dla jednego klienta jest zabroniona. Takiego prostego zakazu nie ma.
Co warto zrobić teraz, jeśli pracujesz na własny rachunek w opiece zdrowotnej?
Jeżeli pracujesz w opiece zdrowotnej na własny rachunek, dobrze jest przejrzeć swoją współpracę na dwóch poziomach. Pierwszy poziom to umowa. Powinna jasno opisywać zakres zlecenia, sposób rozliczenia, brak typowych uprawnień pracowniczych oraz możliwie dużą samodzielność w organizacji pracy.
Drugi poziom to praktyka. Jeżeli w rzeczywistości pracujesz jak etatowiec, sama dobrze napisana umowa nie wystarczy. Warto więc sprawdzić, kto decyduje o grafiku, kto odpowiada za wynik, czy możesz przyjmować innych klientów, czy inwestujesz we własną działalność i jak wygląda odpowiedzialność za wykonanie zlecenia.
To szczególnie ważne po wznowieniu pełnej kontroli przez holenderski urząd skarbowy od 1 stycznia 2025. Oficjalne komunikaty przypominają, że przy błędnej kwalifikacji relacji zleceniodawca może dostać dodatkowe naliczenia składek i podatków od wynagrodzeń, a przedsiębiorca może utracić prawo do ulg podatkowych przysługujących osobie prowadzącej firmę.
Na co zwrócić uwagę?
Podsumowanie
Marcowy wyrok nie oznacza, że ryzyko pozornego samozatrudnienia w opiece zdrowotnej zniknęło. Oznacza jednak coś bardzo ważnego. Nie każda współpraca z jedną placówką i nie każda praca w strukturach organizacji musi być od razu traktowana jak etat.
Dla osób prowadzących firmę w Holandii najważniejszy wniosek jest praktyczny. Trzeba patrzeć na całość relacji, a nie tylko na pojedyncze cechy. Jeżeli chcesz sprawdzić, czy Twoja współpraca w opiece zdrowotnej jest dobrze ustawiona pod kątem podatkowym i formalnym, warto przeanalizować to wcześniej, zanim zrobi to urząd.
Lista źródeł
- ZZP Nieuws, „Rechter corrigeert Belastingdienst: zzp’er in de zorg is geen schijnzelfstandige”, 24.03.2026,
- Rechtspraak, „ECLI:NL:RBZWB:2026:1391, sąd w Zeeland-West-Brabant”, 24.03.2026,
- Rząd Holandii, „Waar moet ik rekening mee houden als zzp’er in zorg en welzijn?”, 24.04.2026,
- Rząd Holandii, „Het juiste contract: zzp ja of nee?”, 24.04.2026,
- Rząd Holandii, „Aanpak schijnzelfstandigheid”, 24.04.2026,
Publikacja 03.04.2025

Masz 1 klienta? To nie oznacza automatycznie problemu
Dla wielu polskich przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność w Holandii temat pozornego samozatrudnienia jest dziś jednym z najważniejszych ryzyk formalnych i podatkowych. Szczególnie dotyczy to opieki zdrowotnej, gdzie współpraca z jedną placówką, korzystanie z ... czytaj więcej >
Jakie jest najlepsze konto firmowe dla samozatrudnionych w Holandii?
Startując z działalnością w Holandii szybko odkrywasz, że samo zdobywanie zleceń to nie wszystko. Do pakietu obowiązków dochodzi m.in. porządek w finansach i konieczność posiadania oddzielnego konta firmowego. Jak wybrać takie, które będzie ... czytaj więcej >
Kontrole pozornego samozatrudnienia w 2026 roku bez kar pieniężnych
WprowadzenieTemat pozornego samozatrudnienia od dłuższego czasu budzi duże emocje wśród przedsiębiorców i zleceniodawców w Holandii. Po miesiącach niepewności rząd uległ presji parlamentu i podjął istotną decyzję: również w 2026 roku Belastingdienst nie będzie nakładał ... czytaj więcej >
KVK: liczba osób prowadzących jednoosobową działalność nadal rośnie, CBS pokazuje spadek aktywności
Dane różnią się, ale ogólny kierunek jest podobny. Liczba samozatrudnionych w Holandii rośnie wolniej, a aktywność zawodowa części z nich spada. Październik z największym wzrostem według KVK W październiku liczba osób zarejestrowanych jako ... czytaj więcej >


