
Holenderski rząd tymczasowy zapowiedział koniec okresu pobłażania wobec firm, które zatrudniają samozatrudnionych (zzp’erów) do pracy, jaką powinni wykonywać pracownicy etatowi.
Zdaniem sekretarza stanu Eugène’a Heijnena (Służba Skarbowa, BBB) dalsze odkładanie kar byłoby „niepożądane” i podważyłoby egzekwowanie przepisów przeciwko fikcyjnemu samozatrudnieniu.
Walka z nadużyciami i nieuczciwą konkurencją
W liście do Izby Reprezentantów (Tweede Kamer) Heijnen podkreślił, że zwalczanie fikcyjnego samozatrudnienia jest kluczowe nie tylko po to, by zapobiec wyzyskowi i nadużyciom, ale również by zagwarantować uczciwe warunki konkurencji, zarówno między pracodawcami, jak i między pracownikami.
Okres „miękkiego lądowania” dobiega końca
Od początku tego roku urząd skarbowy może nakładać na firmy dodatkowe składki społeczne, jeśli okaże się, że zatrudniają samozatrudnionych niezgodnie z przepisami.
Aby dać przedsiębiorcom czas na dostosowanie się, wprowadzono tzw. Boetepauze– rok bez kar.
Heijnen uznał jednak, że to wystarczający okres przejściowy. „Firmy miały czas, by przygotować się do nowych zasad”, stwierdził.
„Zły sygnał” wobec uczciwych firm, koniec pobłażania dla fikcyjnego samozatrudnienia
Sekretarz stanu podkreślił, że dalsze odkładanie kar byłoby złym sygnałem dla przedsiębiorców, którzy już działają zgodnie z prawem.
„Widzimy bowiem duży ruch wśród organizacji, które naprawdę starają się robić to dobrze” – powiedział Heijnen.
Dlatego – jak dodaje – rząd nie zamierza robić kroku wstecz.
Presja ze strony Brukseli
Za decyzją kryją się również względy finansowe. Komisja Europejska mogłaby uznać dalsze zwlekanie z pełnym egzekwowaniem przepisów o fikcyjnym samozatrudnieniu za naruszenie ustaleń dotyczących unijnego planu odbudowy po pandemii.
To mogłoby zagrozić miliardom euro, które wciąż mają trafić do Holandii.
Co to oznacza dla przedsiębiorców?
Od 2025 roku można spodziewać się, że kontrole dotyczące statusu samozatrudnionych staną się bardziej rygorystyczne.
Firmy korzystające z usług zzp’erów powinny upewnić się, że współpraca nie przypomina relacji pracodawca–pracownik. W praktyce oznacza to konieczność weryfikacji umów, sposobu nadzoru nad zleceniobiorcą oraz stopnia jego niezależności.
Źródło: Accountant.nl – Kabinet wil geen langere boetepauze bij schijnzelfstandigheid
Publikacja 11.11.2025

Jakie jest najlepsze konto firmowe dla samozatrudnionych w Holandii?
Startując z działalnością w Holandii szybko odkrywasz, że samo zdobywanie zleceń to nie wszystko. Do pakietu obowiązków dochodzi m.in. porządek w finansach i konieczność posiadania oddzielnego konta firmowego. Jak wybrać takie, które będzie ... czytaj więcej >
Kontrole pozornego samozatrudnienia w 2026 roku bez kar pieniężnych
WprowadzenieTemat pozornego samozatrudnienia od dłuższego czasu budzi duże emocje wśród przedsiębiorców i zleceniodawców w Holandii. Po miesiącach niepewności rząd uległ presji parlamentu i podjął istotną decyzję: również w 2026 roku Belastingdienst nie będzie nakładał ... czytaj więcej >
KVK: liczba osób prowadzących jednoosobową działalność nadal rośnie, CBS pokazuje spadek aktywności
Dane różnią się, ale ogólny kierunek jest podobny. Liczba samozatrudnionych w Holandii rośnie wolniej, a aktywność zawodowa części z nich spada. Październik z największym wzrostem według KVK W październiku liczba osób zarejestrowanych jako ... czytaj więcej >
Nie ciężej, lecz mądrzej – jak zzp’er może zwiększyć przychody
Zzp’erzy to ludzie czynu – samodzielni, kreatywni, zdeterminowani. Gdy sytuacja się pogarsza, zlecenia maleją, a klienci zwlekają, większość reaguje w jeden sposób: pracować więcej. Dodatkowy projekt, nowa usługa, więcej postów na LinkedIn. Bo ... czytaj więcej >


